Kubek kawy

Single, konkretne body i sporo słodyczy :-)

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

To ja, czy moja kawa? To alternatywa kawowa ;-)

 Jak już wspominałam (TUTAJ) zostałam nieustanną kawową optymistką :-)

Po długich rozmowach i dociekliwych pytaniach, którymi zasypywałam właścicieli KUbek z przyprawami, MontiKava, Przelewki Kawiarnia (którym dziękuję za poświęcony czas, wskazówki, pomoc i - przede wszystkim – cierpliwość ;-) ), zapadła decyzja: Przechodzę na wyższy poziom-kupuję ekspres do kawy.
Przyznaję, że nie bez znaczenia był bilans wydatków kawowych – koszty związane z kawą okazały się przewyższać żywnościowe (albo za mało jem, albo za dużo piję kawy ;-) )
Okazało się, że swoimi planami wpisałam się idealnie w prognozy i oczekiwania rynku kawowego.

Bowiem, jak donosi na swoich łamach Puls Biznesu,eksperci szacują, iż rynek ekspresów do kawy dopiero nabiera rozpędu. Polacy pokochali kawę i chcą przygotowywać ją w domu. Prognozuje się, że wydatki na zakup ekspresów do kawy do domów wyniosą w 2018 roku ponad pół miliarda złotych!

Zapowiada się, że w tym roku kawa ponownie okaże się być „płynnym złotem”. Kiedyś była tak cenna, że jej pojedyncze ziarna były traktowane jak waluta (podobnie jak cebulki tulipanów).

Obecnie obserwuje się zwiększanie popularności ekspresów ciśnieniowych, szczególnie tych wyposażonych w młynek do kawy. Klienci zaczęli doceniać jakość kawy i chcą przygotować swój ulubiony napój ze świeżo zmielonych ziaren. Specjaliści i analitycy rynku są zdania, że również przygotowywanie kawy metodami przelewowymi będzie zdobywało popularność.

Po tym, jaką „drogę kawową” ostatnio odbyłam, jestem w stanie uwierzyć. Jeszcze kilka tygodni temu uznałabym, że metody alternatywne (przelewowe) to kolejna fanaberia i próba stworzenia modnego trendu kawowego, bez jakiegokolwiek przełożenia na smak kawy – „Przecież ekspresy przelewowe znane są od dawna i - phi! to żadna filozofia. No i powszechnie wiadomo, że kawa z ekspresu ciśnieniowego jest najlepsza” ;-)

Od pewnego czasu uczę się poznawać nowe smaki kawy (niewątpliwie rezygnacja z mleka sprzyja temu – więcej o tym TUTAJ  i to w muzycznej oprawie ;-) ). Przekonałam się, że zdecydowanie lubię delikatne kawy. W większości kawiarni musiałam długo tłumaczyć, że lubię delikatniejsze/słabsze kawy i dlatego proszę nie przygotowywać americano na 3 espresso (!!). Podczas odwiedzania jednej z kawiarni barista wysłuchał mnie uważnie i zawyrokował, że przygotuje mi kawę z dripa. Nie miałam pojęcia o czym mówi, ale nie śmiałam się sprzeciwić ;-) Kawa okazała się zaskakująco delikatna, aromatyczna z wyczuwalnymi smakami śliwki i orzechów. Mimo, że kawa dzięki sposobowi jej przygotowania spełniała wszystkie moje oczekiwania, nadal uważałam, że dobra kawa może być tylko z ekspresu ciśnieniowego.

Dopiero niedawno uznałam, że najważniejsze jest słuchanie siebie, swoich potrzeb i smaków, zwłaszcza w odniesieniu do kawy, której piję spore ilości.

I tym sposobem wróciłam do idei przelewowego przygotowywania kawy. Odkryłam nowy świat smaków, zapachów, nut, aromatów. Dowiedziałam się o znaczeniu kraju pochodzenia kawy, intensywności palenia ziaren, czasu odpoczywania kawy po wypalaniu, grubości mielenia ziaren... Dostrzegłam różnicę między ekspresem przelewowym, dripem i chemiksem. Przekonałam się jak ważna jest preinfuzja, cierpliwość i uważność dla końcowego smaku kawy. A smak może być zniewalający. Miałam okazję próbować jednej z kaw przygotowanej przy pomocy trzech metod – za każdym razem wyczuwalne były na pierwszym planie inne smaki o różnej intensywności. Wersja pochodząca z dripa smakowała mi najbardziej i to ta metoda przekonała mnie do siebie.

Dokonałam stosownych zakupów i obecnie celebruję przygotowywanie kawy wydobywając z niej coraz to nowe nuty smakowe.

Specjaliści określają, iż kawa do przygotowania przy pomocy dripa powinna być single (jednorodna), zmielona specjalnie do dripa (kawy z półki sklepowej absolutnie się nie nadają), a dzięki tej metodzie powstały napój ma bardziej „konkretne body i sporo słodyczy”.

I tym sposobem, wybierając „alternatywę”* zdaje się, że wyprzedzam trendy wynikające z prognoz analityków :-)

Uważam, że alternatywne metody parzenia kawy w ciągu niedługiego czasu staną się bardziej popularne (a nawet bardzo popularne). Kawa przygotowywana przelewowo smakuje niesamowicie i jestem przekonana, że skradnie szybko kubki smakowe i węchowe, a tym samym „serca kawowe” kolejnych osób :-)

A swoją drogą: „single, konkretne body (nadal delikatna, ale „z pazurem”) i sporo słodyczy” – jak się okazuje, że słuchając sobie udało mi się odnaleźć kawę, która jest taka jak ja ;-)



* paradoksalnie drip i chemex choć są starszymi metodami parzenia kawy niż ekspres, ale to one są nazywane alternatywnymi, które zostały ponownie odkryte dla użytkowników przez tzw. Third Wave Coffee