Trochę muzyki

Kortez zaprasza na kawę

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Kawa, Kortez i "słowne twory" - wszystko co lubię :-)

Kawa, Kortez i Słowotwory - wszystko co lubię, a na dodatek "coffee" jest w związku...frazeologicznym :-)


Pjus, Kortez, Spinache, Coffee Pasta

Jak to dobrze usłyszeć, że młodzi ludzie lubią bawić się słowami, zestawieniami ich, szukają jak brzmią ("Sztuką jest zderzyć z sobą słowa tak, aby wdały pożądany dźwięk").

W jednym z komentarzy przeczytałam, że rap stał się nową poezją śpiewaną.

Moje poczucie estetyki nieco się zjeżyło, ale może coś w tym być...dla twórców i ich odbiorców pewnie tak jest lub będzie.

W sumie, jeśli w tekście nie ma wulgaryzmów (które często pojawiają się "ot, tak sobie", bez głębszego znaczenia - jak mawiał znawca języka polskiego: "mięsem trzeba umieć rzucić") i tekst jest przemyślany, to czemu nie?


Kortez zapraszający o poranku w radio na kawę jest zawsze dobrym pomysłem :-)


*Najlepszym wyjaśnieniem tytułu utworu jest komentarz Pjusa ”COFFEE PASTE jest grą słów – nowym związkiem frazeologicznym rzucającym światło na pewne zjawiska i nadającym im nazwę. Tym razem chodzi o pewną powtarzalność w naszej kulturze/codzienności, o artystów, zachowania, poglądy, którymi wręcz na siłę chcemy się wyróżnić od reszty. Chcąc być lepsi i zdystansowani szukamy przesadnie offowych pomysłów. To tak jak z tworzeniem/zamawianiem coraz bardziej wymyślnych kaw – dochodzimy do wniosku, że coraz mniej tej kawy w kawie, a samo mieszanie jej nie ulepszy. Nowatorskie rozwiązania w końcu i tak stają się mainstreamem, który wszyscy naśladują i kopiują.”